Fenomen Facebooka!!!
 Oceń wpis
   
 
Chcesz zdobyć 1000 fanów na facebooku w mniej niż 10 dni?
 
Jeśli Twa odpowiedź brzmi Tak! To oznacza że kurs ten jest dla Ciebie ;-)
 
Zapisz się na kurs i poznaj 10 sprawdzonych sposobów na to aby w krótkim czasie zwiększyć ilość Twoich fanów na facebooku.
 
Szczegółową ofertą kursu znajdziesz  klikając w zdjęcie poniżej.

Wykorzystaj to narzędzie do wykreowania siebie i swojego biznesu.
Wewnętrzna siła
 Oceń wpis
   

 

Wiele osób poszukuje siły na zewnątrz. Ślepo wierzą w to że jakiś nauczyciel duchowy wykrzesze w nich ogromną siłę która pozwoli im pójść naprzód. Jednak jak się okazuje prawda jest inna. Tak naprawdę nikt nie jest wstanie pomóc człowiekowi poza tym że on sam będzie szukał źródła swojej siły, będzie szukał oazy spokoju. Osiąganie wewnętrznego spokoju to przeniesienie się w inny wymiar a to jest proces na który składa się wiele czynności.
 
Jedną z technik wchodzenia w inny wymiar jest sztuka wizualizacji. Tą sztuką posługiwał się Budda z tym że w buddyźmie mamy od razu przedstawione różne wskazówki, przemyślenia. W chrześcijaństwie natomiast Jezus posługiwał się przypowieściami. Jezus wiedział jaką moc i jaki wpływ na człowieka ma jego wyobraźnia i to co on naprawdę jest wstanie sobie wyobrazić. Bo jak dobrze wiemy nie każdy jest wstanie wszystko sobie wyobrazić, chociażby człowiek o negatywnym nastawieniu wyobrazi sobie że nagle coś w życiu może osiągnąć, coś zmienić itd.
 
Oczywiście o tym w kościele na kazaniach się nie mówi, nie mówi się wprost co daje nam pismo św., co tak naprawdę przekazuje nam Jezus. Myślę że od dziś zaczniesz wykorzystywać swoją wyobraźnię do kreowania swojej przyszłości, do relaksowania się wchodząc w odmienny stan świadomości. Tak, za pomocą wizualizacji możemy przyspieszyć proces regeneracji zmęczenia naszego umysłu i ciała.
 
Ja mając świadomość o tych technikach w wirze codziennej pracy i natłoku obowiązków o nich zapominam. Jednak mam w sobie nawyk ciągłego przypominania sobie o tym jak się mogę zrelaksować jak również o tym by być pozytywnie nastawionym do świata i ludzi i co najważniejsze bo o sobie samym myśleć dobrze.
 
Jedną z ciekawych metod wchodzenia w świat spokoju jest obcowanie z naturą. Zatrzymaj swoją uwagę na drzewach, kwiatach roślinach, popatrz jakie są one spokojne, zanurzone i zakorzenione w bycie. Pozwól naturze aby nauczyła Cię spokoju. Chodź w miarę możliwości często na spacer wśród drzew, różnego rodzaju roślinności. Wokół nas jest piękny i kolorowy świat, niestety jak często tych kolorów nie widzimy. Żyjemy tylko i wyłącznie tym że mamy problemy, mało tego są tacy którzy stwarzają sobie je sztucznie. A przecież w los człowieka są wpisane różne komplikacje takie jak to że przychodzimy na ten świat i musimy z niego odejść. Przez całe życie spotykają nas różne przykrości.
 
Są jednak i te dobre strony, które my możemy sobie stworzyć, nie czekając na to aż sam się los uśmiechnie. Niestety jest tak że los pomaga tym którzy chcą coś osiągnąć. Co z tego że modliłbyś się codziennie o wygraną w lotto jak nie pójdziesz i nie obstawisz zakładu. Jak Twój organizm się uodporni na pewne wirusy jak się z nimi nie spotka?
 

Przemyśl to sobie drogi czytelniku, są to prawdy które przekazują nam pisma większości religii i godne Twojej uwagi. Jeśli chcesz być szczęśliwym człowiekiem pracuj nad tym co masz wewnątrz a to zewnętrzne w sposób naturalny będzie Cię cieszyć ze zdwojoną siłą ;-).

 

 

Kim jesteś?
 Oceń wpis
   

Kim jesteś?

Autorem artykułu jest Aleksander Berdowicz


Chcesz być ważny? Chcesz mieć władzę, pieniądze, uznanie? Chcesz aby inni ciągle udowadniali jak bardzo cię kochają i szanują? Tak? To teraz się zastanów kto/co w tobie tego chce. Czy chce tego ta nieskończona, wielka świadomość, która ukrywa się w głębi ciebie, która wypełnia cały wszechświat od zawsze?

Czy może chce tego to malutkie ego, które utożsamia się z twoim ciałem żyjąc w ciągłym strachu przed utratą tego co już R22;zdobyłoR21;. A cóż takiego zdobyło? Wylicz teraz co takiego zdobyłeś w swoim życiu, a w czym nie brał udziału ktoś inny. Masz coś? To teraz zastanów się głębiej czy rzeczywiście tak jest.
Chcesz mieć uznanie, chcesz być ważny? A nie jesteś? Jeśli gdzieś głęboko w sobie nie czujesz swojej wielkości, to ciągle i upierdliwie będziesz żądać od całego świata aby ci udowadniał, jak dla tego świata jesteś ważny. A jednocześnie gdzieś w głębi duszy będziesz czuć, że to jest jedna wielka fikcja, jedno wielkie kłamstwo, w które usilnie starasz się wierzyć, chociaż i tak wiesz, że z prawdą nie masz szans.

Przypomina mi się tu mój początkowy okres w wojsku. Zasady w wojsku są takie, że młodsi stopniem muszą pierwsi salutować starszym. Nazywa się to R22;oddawaniem honorówR21;. Jeśli młodszy nie odda honoru starszemu, to ten zazwyczaj wyraża swoją frustrację bardzo głośno i wyraźnie R22;Żołnierzu! Oczy wam pR30; oczy zarosły? Honorów oddawać nie umiecie?R21;. Oczywiście tak zachowywali się przede wszystkim ci, którzy na te honory najmniej zasługiwali, czyli ci, którzy byli zaledwie rok dłużej w wojsku. Starzy oficerowie w takiej sytuacji zazwyczaj albo upominali delikatnie, traktując to jako element wychowawczy, albo w ogóle się nie przejmowali czymś tak błahym. Jeśli celowo zignorowałem jakiegoś kaprala, którego nie lubiłem, a on mnie upomniał, że R22;nie oddałem mu honoruR21;, to zawsze miałem ochotę mu powiedzieć, że niczego mu nie zabrałem, więc oddawać nie będę. A zwłaszcza honoru, który warto byłoby mieć własny, a nie przywłaszczony na siłę od kogoś innego. Nigdy tak jednak nie powiedziałem bo nie warto zabłyszczeć inteligencją przed głupim kapralem, potem może się mścić. Zemsta jest sposobem na obronę ważności swojego ego przez tchórzy i słabeuszy.

Człowiek, który wewnątrz czuje, że jest mały i słaby, większą część swojej uwagi będzie kierował na udowadnianie sobie i światu, że jest wielki i ważny. Stąd w historii mamy wiele przykładów gdy człowiek niski, który wewnętrznie był mały, dochodził do władzy, to stawał się tyranem dla świata albo przynajmniej dla swojego otoczenia (Hitler, Stalin, pan K., i inni). Natomiast człowiek, który czuje swój związek ze swoją duszą, który wie, że żadne zewnętrzne sytuacje nie umniejszą jego wielkości, jest już wielki i nie potrzebuje tego nikomu udowadniać. Przykład: Gandhi, Matka Teresa. Wielkość jest w każdym z nas, musisz ją tylko odkryć w sobie, a nie odkryjesz jej szukając na zewnątrz, szukając poklasku, uznania czy zainteresowania ze strony innych ludzi. Jeśli chcesz być dla kogoś ważna czy ważny to bez względu na to jak ktoś cię szanuje, zawsze będziesz dopatrywać się R22;dziury w całymR21;, zawsze będzie ta szczypta niepewności R22;czy aby na pewno jestem dla niego ważna?, dlaczego on nie chce mi udowodnić, że jestem dla niego ważna?R21;. Colin Tipping w swojej książce R22;Radykalne WybaczanieR21; pięknie nazywa to R22;zmową duszR21;. Nasze dusze umawiają się, że ja się tak zachowam w stosunku do ciebie, że ciebie to zaboli. Albo mnie to zaboli, to nie ma znaczenia. Powstała w ten sposób sytuacja ma nas czegoś nauczyć. Jeśli niczego się nie nauczymy to nasze dusze zorganizują inną sytuację, z której będziemy musieli wynieść tę samą naukę. I tak w nieskończoność aż się nauczysz. Myślisz, że gdy zmienisz partnerkę czy partnera życiowego to uciekniesz od R22;bycia niekochanąR21;, R22;bycia mało ważnąR21;, R22;nie bycia księżniczką jego życiaR21;, czy też uciekniesz od tej R22;wrednej babyR21;? Owszem, uciekniesz od niego czy od niej na chwilę, ale od siebie nie uciekniesz. Twój następny partner będzie dokładnie taki sam, tylko w innym ciele. Dopóki nie zabijesz demonów w sobie, będą się one pojawiać wokół ciebie. To ty jesteś magnesem, który przyciąga świat taki, jaki masz w sobie. Zapewne znasz powiedzenie, że jeśli chcesz zmienić świat to sam się zmień najpierw.

Dawniej ludzie żyli zgodnie z naturą, z jej cyklami i zasadami. Dzisiaj wszystko zmieniamy i dostosowujemy do siebie, przyroda ledwo sobie z tym radzi. Stąd taka duża ilość tzw. chorób cywilizacyjnych. Coś za coś. Owszem, dziś żyje nam się znacznie lepiej. Dziś zwykły człowiek żyje w o wiele lepszych warunkach niż dawniej żyli królowie. Zewnętrznie patrząc, warunki życia są lepsze bo cały czas pracujemy nad ulepszaniem naszego R22;zewnętrzaR21;. Nie możemy patrzeć w dwóch kierunkach jednocześnie, nasze wnętrze na tym traci. Już dawno nie pamiętamy kim jesteśmy, dlatego liczymy na to, że ktoś inny odpowie nam na to pytanie. Kim jesteś? Kierowcą, sprzedawcą, księdzem, policjantem, nauczycielką? Bzdura, to tylko chwilowe etykietki, chwilowe maski. Zajrzyj głębiej. Zajrzyj tam gdzie rozum nie sięga. Wszystko chcesz zrozumieć, chcesz mieć wyjaśnione, przedstawione od A do Z. Nie, rozum tam nie ma dostępu. Tam jest cały twój świat, o wiele większy od tego, który widzisz dookoła, więc nawet jego ułamka rozumem nie ogarniesz.

W jaki sposób możesz zacząć wgląd w siebie? Jak zacząć odkrywać siebie? Jest to jednocześnie proste i trudne R11; trenuj pokorę i medytuj. Bycie pokornym oznacza zdejmowanie z siebie masek, zdejmowanie warstw cebuli, która jest jedynie pancerzem twojego ego. Im twardsze ego tym większy ból. Gdy natomiast zdejmiesz z siebie wszystkie warstwy, pozostanie ZERO. Zera nikt nie jest w stanie zranić, poniżyć, zniszczyć. R22;Pokorne ciele dwie matki ssieR21;. Człowiek, który ma kontakt ze swoim wnętrzem, wręcz promieniuje od wewnątrz, czuć tę charyzmę, w oczach widać, że nie jest to człowiek zwyczajny. Wielkości takiej osoby nie trzeba udowadniać, bo ona jest. Zupełnym przeciwieństwem jest ktoś, komu bardzo zależało na władzy czy uznaniu i zdobył tę władzę, stanowisko czy tytuł. R22;Dzień dobry panie dyrektorze, o jak dobrze dzisiaj pan wyglądaR21;, R22;Dzień dobry kochanie, widzę, że zmieniłaś uczesanie, w takich włosach wyglądasz znacznie piękniejR21;. Sraty taty. Dziecinada. Ja wiem, że udajesz, ty wiesz, że ja wiem, ale tak wszyscy robią, więc kontynuujemy ten rytuał. Ja czegoś chcę od ciebie, więc nadmucham twoje ego, abyś ty dał mi coś co nadmucha moje ego. Im bardziej moje ego będzie nadmuchane, tym poczuję się bezpieczniej, poczuję się ważna, kochana, chciana. Gdy ja z jakichś powodów nie zaspokoję oczekiwań twojego ego, to ono wtedy wierzga, kopie, gryzie, awanturuje się R22;bo nie jestem dla ciebie ważnaR21;, R22;lekceważysz mnieR21;, R22;pan mnie zignorowałR21;, itp. Pretensje, pretensje, pretensje. A więc co, mam się dać poniżać, oszukiwać? Nie, masz sprawić aby nie było w tobie nic co dałoby się poniżyć. To jak jak nie da się pokonać armii, której nie ma. A zazwyczaj jest tak, że gdy ktoś nas skrzywdzi to w obawie przed kolejnym zranieniem utwardzamy na sobie jeszcze grubszą skorupę. W skorupie ciężko się oddycha. Tam nie ma przestrzeni aby żyć. Więc nie żyjesz, udajesz że żyjesz, udajesz, że się uśmiechasz, udajesz że jesteś szczęśliwy. Włącz tylko telewizor R11; większość polityków to ciężkie chodzące skorupy. A może wręcz przeciwnie R11; zajmujesz się rozwojem duchowym. Jeśli tak to bardzo uważaj, bo możesz pomyśleć sobie, że jesteś kimś lepszym. Zwłaszcza żal mi księży, którym się wydaje, że bycie księdzem to jest z założenia podążanie ścieżką duchową i zachowują się tak jakby byli pępkiem świata. To też bardzo ciężka skorupa, polerowana przez setki lat tradycji. A co świat na to? Świat stosuje zasadę równowagi. Gdy przeciągniesz wahadło w jedną stronę to musisz się napracować aby je utrzymać w miejscu. Prędzej czy później puścisz i świat pociągnie je w kierunku przeciwnym. W ten sposób właśnie działa zasada R22;ostatni będą pierwszymiR21;. Chcesz być ważny R11; to prędzej czy później dostaniesz w łeb. Gdy natomiast nie zależy ci na poklasku i ważności R11; świat sam cię wzniesie do góry. To co lekkie idzie do góry. A ciężka skorupa musi runąć w dół. Prawo grawitacji działa nieubłaganie również świecie duchowym, nie tylko fizycznym.
Gdy chcesz być ważny R11; to w 90% jesteś nieszczęśliwy, bo świat nie ma zamiaru spełniać twoich zachcianek. Musisz na wszystko ciężko pracować, a potem wypinasz pierś mówiąc R22;popatrzcie, wszystko to osiągnąłem swoją ciężką pracąR21;. Żałosne. Kto chce tego słuchać? Jedynie ci, którzy chcą coś od ciebie uzyskać. Natomiast będąc pokornym wzbudzasz zupełnie inne odczucia w swoim otoczeniu. Oczywiście istnieje zagrożenie, że ktoś mógłby cię wykorzystać dla swojej korzyści. Ale to jest część gry, patrz na to długoterminowo a nie tylko z perspektywy danej sytuacji. Rachunki zawsze muszą się wyrównać.

Mam pewną znajomą, która wyznaje zasadę bądź pokorna jak baranek a przebiegła jak lisica. Pokora i szczerość same w sobie jest najwyższą formą przebiegłości. Dzięki stosowaniu takiej zasady jest ona uwielbiana przez swoich przyjaciół i bardzo łatwo zdobywa nowych.
Pewien wielki duchowy mistrz mówił: bądź bardziej pokorny niż źdźbło trawy. Zdobyć się na to nie jest łatwo. Przynajmniej wiesz, w którym kierunku warto dążyć.
Co wspólnego ma pokora z poznaniem siebie? Dokładnie WSZYSTKO! Cały wszechświat wewnętrznie, w swej najbardziej subtelnej formie stanowi jedność. Samolubstwo i egoizm jest tego przeciwieństwem, więc wszechświat ze swej natury stara się unicestwić ego. Natomiast bycie pokornym wskazuje na głębsze zrozumienie naszej jedności, jest niejako postrzeganiem innych ludzi jako części jakiegoś jednego wielkiego organizmu. To jest zrozumienie, że pomagając tobie, pomagam sobie. To jest odkrywanie warstwa po warstwie, kim naprawdę jestem.
Czy na w połowie zapełnioną szklankę wody powiesz, że jest w połowie pusta czy w połowie pełna? Pesymista odpowie, że w połowie pusta, a optymista powie, że w połowie pełna. OK, a co powie mistyk? Mistyk spojrzy i powie jaka jest rzeczywistość. Szklanka do połowy jest wypełniona wodą, a druga jej połowa jest wypełniona powietrzem. Tak jest i już. To nie jest żaden powód do narzekania, że czegoś brakuje. Tak jest chwila obecna i już. Wszyscy postrzegamy świat w różny sposób i nazywamy to rzeczywistością albo faktem. Sowieci swoje największe kłamstwa publikowali w gazecie o nazwie R22;PrawdaR21;. Patrzymy na sytuację i wydaje nam się, że to co widzimy i czujemy w związku z tą sytuacją to jest fakt. Spoglądasz na świat spod grubej warstwy skorup i wydaje ci się, że widzisz go wyraźnie, nie mówiąc już o odczuciach. Jak można mieć prawdziwe odczucia do świata zewnętrznego gdy jest się zakutym w ciężki pancerz?

Jak jeszcze możemy wykorzystać metaforę ze szklanką wody? Jeżeli chcesz być ważny i mieć uznanie u ludzi to tak jakbyś siedział na szczycie szklanki i spoglądał na jej wnętrze w dół. Szklanka może być pusta, częściowo zapełniona lub pełna. Zadowolony będziesz tylko wtedy gdy będzie pełna, czyli stosunkowo rzadko. Będziesz wymagać od ludzi aby ciągle ją napełniali bo niepełna szklanka to uraza na twojej godności, to niespełnienie twoich oczekiwań.

Natomiast człowiek pokorny zagnieździ się na poziomie dna i jest szczęśliwy. Gdy szklanka jest pusta R11; w porządku, taka jest natura szklanki, czasami bywa pusta. A gdy cokolwiek się w szklance pojawi, taki człowiek przyjmuje to z wdzięcznością, jako coś extra. Wszystko co jest powyżej jego poziomy przyjmuje jako dar od świata i jest szczęśliwy. Promieniując szczęściem, przyciąga szczęście, które udziela się innym. Takie poczucie wdzięczności ma silne właściwości magnetyczne, przyciąga tylko to co jest najlepsze, więc szklanka się napełnia i zaczyna się przelewać. Z nadmiaru korzystają inni. Człowiek szczęśliwy jest źródłem szczęścia i obfitości, nie tylko dla siebie lecz również dla innych. Przykłady masz w przyrodzie: drzewa rodzą nadmiar owoców, nic z nimi nie zrobią i nic za to nie chcą;  krowa ma nadmiar mleka, ciele tyle mleka nie wypije. W przyrodzie istnieje nadmiar i pokora.

A czym jest ta medytacja, o której wyżej wspomniałem? Odpowiedź jest prosta: medytacja to nie jest to co myślisz.

A jakie da ci korzyści? Żadnych. Same straty. Będziesz tracić swoją skorupę warstwa po warstwie, celem jest dojście do ZERA.



Kim więc jesteś? No właśnie. Kto ci na to pytanie odpowie?

---

 

Powyższy artykuł jest kopią artykułu ze strony autora NieCzytajTego.pl

 

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Moc człowieka
 Oceń wpis
   

 

Dawno, dawno temu w górach Tybetu zebrali się mędrcy tego świata znający tajemnicę mocy człowieka. Wiedzieli, że czasami ludzie robią rzeczy straszne i wykorzystują ową potęgę przeciwko sobie. Postanowili więc ukryć moc człowieka przed nim samym.
 
Długo medytowali, dyskutowali, szukając najlepszego miejsca na świecie w którym schowaliby moc człowieka.
 
Jeden z mędrców powiedział:
 
- Ukryjmy tę moc w najgłębszej kopalni świata, zasypmy ją kamieniami i ogromnymi głazami. Człowiek jej nie znajdzie.
 
Ale inni kręcili głowami mówiąc:
 
- Człowiek to arcyciekawe stworzenie, lubi badać głębokie pieczary, z pewnością ją znajdzie.
 
Drugi mędrzec powiedział:
 
- Ukryjmy moc człowieka na dnie najgłębszego oceanu, postawmy na straży żarłoczne ryby i niebezpieczne prądy, nie znajdzie jej.
 
 
Ale inni stwierdzili:
 
- I tam zagoni człowieka ciekawość i chęć przeżycia przygody - znajdzie ją.
 
Następny radził, aby moc człowieka umieścić na szczycie najwyższej góry, zasypać ją śniegiem, zakuć w wieczystym lodzie, na straży postawić wicher i mróz...
 
...ale i te przeszkody zdawały się być zbyt małym wyzwaniem dla nieposkromionej żądzy zdobywania, od wieków mieszkającej w ludziach.
 
I kiedy zdawało się, że nie ma już takiego miejsca, gdzie można by ukryć ludzką moc, najstarszy z mędrców powiedział:
 
- Ukryjcie tę moc w samym człowieku, tam na pewno nie będzie jej szukał.
Do głowy mu nie przyjdzie, że wszystko co najwspanialsze ma właśnie w sobie!
 
Tak też uczynili !!!
 
Jeżeli znasz ludzi którzy szukają, jeśli znasz ludzi tych, którzy znalexli, jeśli znasz siłę tej mocy - prześlij tę historię. Być może będzie to nowym spojrzeniem na wartość każdego człowieczeństwa, tak bardzo obdarowanego przez Boga...
 
Powyższa bajka ukazuje to iż jakże często szukamy szczęścia i mocy wszędzie tylko nie w sobie. Mieli rację mędrcy. Człowiek zachowuje się również jak gość z bajki Pan Hilary co zgubił okulary. Jakby nie jeden przedmiot o nazwie lustro pewnie by szukał owych okularów do końca życia ;-).
 

Zastanówcie się nad swoją osobowością, czy czasami ja nie zachowuję się jak Ci bohaterowie z bajki. Wszystko ma na nas wpływ tylko nie my sami, szukamy szczęścia u innych zamiast samemu je sobie dawkować. Nauczmy się bycia szczęśliwym samemu. Chcąc zmieniać świat i wszystko wokół zacznijmy to od siebie.

Credo optymisty...
 Oceń wpis
   

Poiniższy tekst został opublikowany w 1912 roku w książce Your Forces and Hom to Use Them. Autorem credo jest Christian D. Larson. Myślę że warto sobie zapisać poniższy tekst i czytać go jak najczęściej.

OBIECAJ SOBIE, ŻE…

Będziesz tak silny, że nic nie zmąci Twojego spokoju ducha.

Będziesz rozmawiał o zdrowiu, szczęściu i dobrobycie z każdą osobą,
którą spotkasz.

Postarasz się, żeby każdy Twój przyjaciel poczuł się wyjątkowy.

Będziesz tryskał optymizmem i szukał dobrych stron każdej sytuacji.

Będziesz   zawsze   myślał   o najlepszym,   pracował   dla   najlepszych
i oczekiwał najlepszego.

Będziesz tak samo entuzjastyczny wobec sukcesów innych ludzi, jak 
wobec własnych.

Zapomnisz o błędach z przeszłości i skupisz się na tym, co chcesz osią-
gnąć w przyszłości.

Zachowasz  pogodę   ducha  bez   względu   na   okoliczności   i obdarzysz
uśmiechem każdego, kogo spotkasz na Twojej drodze.

Skupisz się na udoskonalaniu siebie tak bardzo, że nie będziesz miał 
już czasu na krytykowanie innych.

Będziesz zbyt pogodny, żeby się martwić, zbyt szlachetny, żeby się zło-
ścić, zbyt silny, żeby się bać i zbyt szczęśliwy, by myśleć o kłopotach.

Będziesz myślał dobrze o sobie i ogłaszał ten fakt całemu światu —
nie głośnymi słowami, lecz wspaniałymi czynami.

Będziesz żył w przekonaniu, że cały świat jest po Twojej stronie, jeśli
tylko pozostaniesz wierny temu, co jest w Tobie najlepsze.

 

Narzędzie do realizacji marzeń
 Oceń wpis
   

 

Każdy z nas ma marzenia i z całego serca chce aby się one spełniły. W tym momencie nie wnikam jakie masz marzenia. Marzenia możesz mieć nawet takie które są nie realne dla Ciebie. Jednakże skupmy się na marzeniach które są równe celom, oczywiście celom tym realnym, które możesz osiągnąć. O tym jak niekorzystnie wpływają nasze cele nierealne na naszą psychikę pisałem we wcześniejszym poście.
 
W tym miejscu przypomnę tylko to jak ważne są zapiski które robiliście, a zakładam że każdy sobie zrobił papierowy rachunek swej osoby do planowania celów i marzeń które chcecie aby się spełniły. Ok., mamy ogląd sytuacji wpatrując się w nasz papierowy plan, to na pewno na nas działa i nas motywuje. I to jest dobre, ale co jeszcze możemy zrobić by dodatkowo wzmocnić nasz umysł, wyrobić sobie wyobraźnie?
 
Otóż możemy to robić za pomocą wizualizacji. Einstein powiedział że „wyobraźnie jest ważniejsza od wiedzy” Dlaczego? Długo nie mogłem pojąć tego fenomenu, jednakże teraz wiem że jest to niesamowite i bardzo logiczne stwierdzenie. Architekt pomimo swojej wiedzy i umiejętności kreślarskich, za nim narysuje projekt nowego budynku niejednokrotnie w umyśle wizualizuje jego wygląd ogólny. Jak już osiągnie budynek w miarę przejrzystą formę i zacznie ona być przelewana na papier, wówczas ów architekt zaczyna tworzyć w umyśle szczegóły a następnie szczególiki. I tak w rezultacie powstaje budynek.
 
Więc takim samym sposobem możemy wizualizować nasze cele. Jeżeli chcesz być w przyszłości dobrym muzykiem wyobraź sobie jak klaszcze publiczność po skończonym koncercie. Jeżeli chcesz wykonywać jakąś umiejętność to ją wizualizuj w swym umyśle. Może to być trudne na początku. Spróbuj wykonać następujące ćwiczenie. Przebądź pieszo jakąś drogę i zwracaj uwagę na wszystko co zobaczyłeś/Aś wokoło, później wróć i połóż się. Rozluźnij się i zacznij przypominać sobie w myślach co zostało Ci w pamięci z przebytej wycieczki. To pozwoli Ci zorientować się na ile jesteś jak automat a na ile potrafisz na bieżąco zwracać uwagę na to co Cię otacza. Taka wizualizacja pozwoli na prawdziwy zwrot tego co jest prawdziwe. Bo w wizualizacji marzeń nie będzie od razu prawdziwego zwrotu sytuacji. Ja tylko chcę pokazać schemat jak działać.
Można również wizualizować swoje sukcesy. Skup się w tedy jak się czuliście kończąc uczelnię, zdobywając ciekawą pracę, realizując jakieś trudne pozoru niemożliwe zadanie itd. Wyciągnijcie z tej wizualizacji jak najwięcej emocji, euforii i pozostańcie w tym stanie jak najdłużej.
 
Dodatkowo można stworzyć sobie np. prezentację w poincie którą nasycimy różnymi obrazkami czy scenami które będą nas naładowywały pozytywną energią. Zamieścimy w niej jakiś film. Możliwości jest naprawdę wiele ;-).
 
Ja dość często rozwiązuję różne problemy poprzez wizualizację. Oczywiście nie zawsze jest natychmiastowy skutek, ale nie raz jestem zaskoczony szybkością rozwiązania jakie mi się nasunie w wyniku wizualizacji.
 
Na koniec zapraszam do trenowania swej wyobraźni, nic nie stracicie a wręcz przeciwnie - wiele zyskacie i będziecie coraz częściej stosować technikę wizualizacji.

     

Każdego dnia zaczynaj na nowo
 Oceń wpis
   

 

Każdy nowy dzień ma tyle tajemnic przed nami, nie wiemy co się wydarzy. Wstając zastanawiamy się czy będzie on czarny czy wręcz udany.  Każdy nowy dzień po nie udanym niesie nadzieję że ten będzie lepszy.  I o tym chciałem porozmawiać. Otóż traktujmy każdy dzień tak jakbyśmy robili coś na nowo, w oparciu o zdobyte doświadczenie w dniu poprzednim. Dzisiejszy dzień możemy jeszcze budować i zmieniać ale wczorajszy odszedł do wieczności i nic w jego przebiegu nie zmienimy. Zatem czyńmy na nowo postanowienia i dokonujmy na nowo wyborów. Bo własnie dziś jest pełne możliwości, ponieważ możemy na nowo zacząć, właśnie teraz.
 
Wstając z łóżka jutro możesz pomyśleć sobie następujące rzeczy np.
 
- ten dzień wykorzystam w pełni dla siebie
- dziś zrobię i postaram się robić (..)  jeszcze lepiej
- dziś będę w większym stopniu panować nad swoim umysłem
- dziś jeszcze bardziej będę akceptować siebie
- dziś będę jeszcze bardziej życzliwy/a dla ludzi
 
Takich postanowień może być nieskończenie wiele. Więc zobacz ile można zdziałać poprzez odpowiednie nastawienie i codzienny trening swojego umysłu i zachowania, co w rezultacie przyczyni się to do nabycia nawyku. Jeżeli będziemy wstawać i kłaść się spać w dobrym nastawieniu do siebie i ludzi, zauważysz ile zaoszczędzisz energii. Kładąc się spać powtarzaj w myślach że dzień się już chyli ku końcowi a jutro będzie nowy, wstaniesz z nowymi pomysłami i planami i postarasz się jeszcze bardziej świadomie go przeżyć.
 
Na koniec podam jak mi się wydaje najlepszą myśl i sugestię ze wszystkich czyli?
 
Dzisiejszy dzień przeżyję tak, jakby to był ostatni dzień mojego życia na Ziemi. W pełni wykorzystam każdą chwilę i każdą okazję, by uczynić moje życie szczęśliwszym dla każdego, kto pojawi się dziś na mojej drodze.
 
Na koniec zapraszam do trenowania siebie, swojego umysłu i ciała.
Urlop, urlop i po urlopie...
 Oceń wpis
   

Witam wszystkich czytelników ;-)

Wszystko co dobre kończy się szybko. Dlatego szczególnie w maksymalnym stopniu należy wykorzystywać czas zwłaszcza ten przeznaczony na odpoczynek. Wracam po urlopie z nowymi przemyśleniami i zapałem do pracy. Zresetowałem swój umysł, kontemplując i szukając w dalszym ciągu siebie.

Już jutro nowe artykuły na które jak myślę czekacie.

Pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga.

Na koniec coś do śmiechu bo śmiech to zdrowie.

www.youtube.com/watch

Czy użalasz się nad sobą?
 Oceń wpis
   

 

Wiele osób zamiast zastanowić się nad przyczynami różnych wydarzeń, nad tym co się w ich życiu dzieje złego, po prostu się użala. Użala się nad tym jak to jest źle na tym świecie. Nie ma możliwości rozwoju, nie ma dobrej koniunktury do prowadzenia zyskownego biznesu i znajdzie się wiele innych czynników które będą wadzić i przeszkadzać. Oczywiście że tak jest, ale z drugiej strony nieraz są to rzeczy na które my nie mamy wpływu. Nie możemy nagle zmienić absurdalnych przepisów prawa, czy ustaw, nie możemy zmienić od tak drugiego człowieka itd.
Więc co możemy?
 
Właśnie! To jest pytanie za sto punktów;-).
 
Możemy działać w taki sposób by wykonywać różne działania przybliżające nas do celu. Działania które możemy osobiście wykonać i mamy na nie decydujący wpływ. Do takiego działania potrzeba koncentracji na możliwościach a nie skupianie się tylko na problemach.
 
Oczywiście że trzeba widzieć problem ale nie w sensie negatywnym, tylko w sensie pozytywnym.
 
Czyli?
 
Za każdym razem jak pojawi się problem to musimy się maksymalnie skupić i przemyśleć jak ten ów problem rozwiązać. A nie od razu mówić, kurcze znów jest coś nie tak!  Cokolwiek zaczynasz robić, na początku jest zawsze dużo różnych komplikacji. Ale z czasem gdy już zaczniemy coś robić mając przy tym ogromną determinację do działania to po pewnym czasie problemów będzie coraz mniej. Zaczniesz osiągać coraz lepsze efekty. Mówię tutaj ogólnie ponieważ te ogólne zasady sprawdzają się na każdej płaszczyźnie życia.
 
Więc jeżeli masz jakiś problem to:
 
- skup się na tym jak go rozwiązać
- kto może mi pomóc w rozwiązaniu
- zaplanuj czynności jakie musisz wykonać do rozwiązania problemu.
 

Wystrzegaj się użalania nad sobą bo to najgorsze co może być.

Pobierz fragment

                                           Przeczytaj fragment

Sztuka koncentracji
 Oceń wpis
   

 

Czy wiesz na jakiej jesteś drodze, specjalnie dałem sporo czasu wszystkim którzy analizowali swoje życie by dokładnie przyjrzeli się co dalej mają czynić by znaleźć się na odpowiedniej drodze która prowadzi nie gdzieindziej jak do Twojego celu.
 
Dziś poruszę następującą rzecz, mianowicie sztukę koncentracji a przez co sztukę bycia tu i teraz. Na ile jesteś wstanie skupić się nad tym co obecnie robisz? Czy nie większości czynności jak automat, ponieważ jedząc myślami jesteś nie wiadomo gdzie zamiast być tu i teraz i rozkoszować się smakiem pysznego dania.
 
Bądź uważny i trenuj swoją osobowość by Twoja osoba była w jak największym stopniu zaangażowana w to co robisz, staraj się utrzymywać uwagę na tym co robisz w danym momencie. Przytoczę w tym miejscu pewną króciutką opowiastkę ależ jak bardzo oddającą sens niniejszego tematu.
 
Pewien uczeń zapytał swojego mistrza.
 
- Jaka jest najważniejsza zasada w pracy nad sobą?
 
Mistrz mu zaś odpowiedział
 
- Po prostu musisz posługiwać się zdrowym osądem swoich pragnień i zadań do wykonania.
Jeżeli jestem głodny – jem, chce mi się pić – piję, chcę mi się spać – śpię.
 
Na to uczeń
 
- Przecież każdy tak czyni!
- Może i każdy tylko nie każdy podczas tychże czynności jest obecny w tym co robi - odrzekł mistrz.
 
Jak widać poprzez medytację i skupianie się na tym co robię mogę rozwinąć sztukę koncentracji. Nie raz będziesz musiał przywołać swoje myśli do porządku, ponieważ będą Ci uciekać i jak im pozwolisz coraz bardziej oddalać Cię od skupienia się nad tym co obecnie robisz. Poprzez zwiększanie obecności w tym co robisz odkryjesz nową rzeczywistość, którą będziesz przeżywał w sposób bardziej świadomy i świadomie będziesz budował swoją przyszłość. Pozwoli Ci to na efektywniejsze działanie. Bo jak już wspomniałem to co nas spotka w przyszłości w dużej mierze zależy od teraźniejszości.
 
Jeżeli się bawisz -  to się baw, jeżeli chcesz jeść – to jedz, a jeżeli jesteś zmęczony – to idź spać i odpocznij ;-). Steruj swoimi potrzebami w sposób mądry i odpowiedni dla Ciebie.
 ________________________________________________
 

Kupuj książki w dobrej cenie!

_________________________________________________

1 | 2 | 3 |
Najnowsze wpisy
2010-11-29 18:21 Fenomen Facebooka!!!
2010-11-12 10:02 Wewnętrzna siła
2010-10-11 12:30 Kim jesteś?
2010-09-11 11:41 Moc człowieka
2010-08-29 09:00 Credo optymisty...
Najnowsze komentarze
O mnie
port
Kategorie
Ogólne